Książeczka
sensoryczna dla dziecka
Pewnego dnia
siedziałam i dumałam co mogłabym zrobić, aby przybliżyć mojemu Maluchowi świat.
W ten właśnie sposób wpadłam na pomysł aby stworzyć książeczkę sensoryczną.
Wymyśliłam sobie, że chcę, by każda strona książeczki była wykonana z możliwie
różnych materiałów, tak aby pobudzać jak najszersze wrażenia dotykowe Bobasa.
Pozostało
jedynie wymyślić projekt książeczki, zgromadzić potrzebne materiały i zabrać
się do realizacji. W książeczce wykorzystałam wszystko co znalazłam w domu
czyli polar, filc, zamsz, satynę, dzianinę, ręcznik, koraliki różnej wielkości,
guziki, nitki, sznurówki, wypełnienie poliestrowe z poduszki i szeleszczący woreczek.
To był
pierwszy projekt wykonany własnoręcznie dla mojego Pierworodnego. Książeczka
więc nie jest idealna i jest już nieco doświadczona przez los, ale nadal
prezentuje się nieźle i cieszy teraz moją Córeczkę.
Moja
książeczka ma zarówno strony kontrastowe, jak i różnokolorowe. Nadaje się już
od pierwszych tygodni życia, ale też nie jest monotematyczna. Można wykorzystać
ją nie tylko do przeglądania, ale przede wszystkim do dotykania. I taki jest
jej główny cel. Kładziemy więc rączkę dziecka na każdej stronie i gładzimy
wszystkie elementy. Podczas dotykania opowiadamy o tym czego dziecko
doświadcza, jakiej faktury dotyka, czy coś jest miękkie, gładkie, chropowate,
wypukłe, czy szeleści itd. Możemy też do każdej strony opowiedzieć jakiś
wierszyk lub zaśpiewać piosenkę.
Książeczka
ta została wykonana ręcznie, bez użycia maszyny- także da się! Zaznaczam, ze
jestem zupełną amatorką w temacie. Wystarczy kilka wieczorów przy przyjemnym
filmie i gorącej herbacie. Dłubanina w sam raz na mroźne wieczory!
Zachęcam Was
do stworzenia własnej książeczki sensorycznej, pomysłów jest mnóstwo,
stworzenie czegoś spersonalizowanego potrafi naprawdę ucieszyć oko i poczuć
odrobinę satysfakcji!
Uwaga! Strona z zebrą i ptaszkiem
podpatrzona na pewnym blogu bardzo uzdolnionej osoby. Niestety nie pamiętam
źródła.





Super pomysł, bo żadna zabawka ze sklepu tak nie ucieszy, jak ta, wykonana samodzielnie :-)
OdpowiedzUsuńTak, to prawda! Co więcej, mamy pewność, że nikt takiej rzeczy jeszcze nie ma:)
Usuń